Nowości są istotne

Lepszy jest łosoś atlantycki, czy pacyficzny?

Ryby są bardzo zdrowe i warto je jeść. Osoby, które spożywają duże ilości ryb zazwyczaj nie mogą narzekać na brak w swojej diecie korzystnych kwasów tłuszczowych Omega-3, dzięki którym nasz organizm funkcjonuje lepiej. Najwyższa zawartość takich kwasów cechuje treściwe, tłuste ryby – takie jak halibut czy łosoś. Ten ostatni darzony jest szczególnym szacunkiem i uznaniem przez zwolenników dobrego smaku. Stanowi element wielu wykwintnych dań i można spokojnie powiedzieć, że łosoś jest modny.

Pojawia się jednak pytanie o jego jakość i na tym odcinku nie brakuje rozmaitych kontrowersji. Są bowiem głosy, że łosoś wcale tak zdrowy nie jest.

Norweski, więc z hodowli

Przede wszystkim należy rozróżnić dwa warianty łososia – atlantyckiego oraz pacyficznego. Ten ostatni jest sprzedawany najpowszechniej i jest najtańszy, choć i tak relatywnie drogi na tle innych oferowanych nam ryb. Zazwyczaj atlantycki łosoś to w gruncie rzeczy hodowlany łosoś pochodzący z potężnych akwakultur w Norwegii.

Jego popularna nazwa to łosoś norweski. On właśnie stał się obiektem mocnej krytyki, ponieważ zarzuca mu się, iż jakość mięsa jest znacznie niższa, co wynika między innymi z karmienia łososi nieodpowiednią paszą.

Dziki – trudny do kupienia

Zdaniem części znawców oraz dietetyków, najlepszy do spożycia byłby dziki łosoś pacyficzny. Poza tym mamy także łososia bałtyckiego, który choć bytuje w bliskich nam wodach, jest dla przeciętnego konsumenta w zasadzie niedostępny. Zdobycie łososia z Pacyfiku także stanowi nie lada wyczyn i zwykle specjały takie są dostępne przede wszystkim dla szefów kuchni w renomowanych restauracjach.

Generalnie spożycie łososia dzikiego byłoby dla nas najlepsze, aczkolwiek z przyczyn obiektywnych nie zawsze jest możliwe.